editor-in-chief: pepper

admin: JP

 
       
 
IP: ec2-35-175-201-191.compute-1.amazonaws.com wejść: 260956 od 23 kwietnia 2007r.
 
   
 

Szacunek F.T. vs. Nieznamierowice
JUŻ PAKOWAŁ WALIZKI
13 kwietnia 2008r. - Błonie Stadium w Drzewicy

    - Jak nie szczele gola, to odchodzę z Szacunku w trymiga. Prawdopodobnie do Zagrody Antoniów - ta dramatyczna deklaracja pojawiła się w sobotę wieczorem we wszystkich czołowych serwisach informacyjnych, nawet na pasku w TVN 24. Jej autorem mógł być tylko jeden człowiek na świecie. Tak, zgadli Państwo. To strzelec wyborowy F.T. Bogumił N., który swą wypowiedź zakończył szokująco - krzycząc do kamery hańba!
    Jako, że deklaracja padła po godz. 23.00 w słynnym lokalu pod sosenkami, kiedy napastnik miał już za sobą kilka udanych wyjść do lady, została przyjęta z niedowierzaniem. - Obiecanki-cacanki - komentował na gorąco Szanowny Pan Prezes. - Zobaczymy co Bogi zaśpiewa jak się wyśpi. O dziwo nazajutrz Super-Pippo potrzymał swoje słowa, tyle, że nie wyglądał najlepiej - był blady i cichutki jak mysz kościelna. Najwidoczniej nie radził sobie z presją.
    Ale nie tylko on miał problemy na tle nerwowym. Dotkliwa porażka z Syrenką poszarpała morale całej drużyny. Chłopcy przez kilka dni chodzili jak struci, mimo że w sezonie prowadzą się sportowo (podobno). Jedyną odtrutką na kłopoty mogła być tylko i wyłącznie wygrana z Nieznamierowicami.
    O wielkim ciężarze gatunkowym meczu przekonuje liczba widzów na Błonie Stadium. Gospodarzy dopingowało osiem osób, które zasiadły na najniższych sektorach trybun i miały niemal bezpośredni kontakt z zawodnikami. Grupa z Nieznamierowic okazała się jeszcze liczniejsza ale wybrała bardziej komfortowe, oszklone loże dla VIP-ów.
     Na brak emocji nie można było narzekać. Wysokie loty futbolówki, pewne wybicia obrońców, dużo autów, kocioł w piachu - było wszystko, o czym marzy fan piłki kopanej. No i padły też bramki. Pierwszą uzyskał w 24 minucie Natka. Lewy pomocnik Szacunku zaskoczył bramkarza Nieznamierowic uderzeniem z rzutu wolnego po tzw. krótkim rogu. Kiedy wydawało się, że F.T. spokojnie dowiezie prowadzenie do przerwy, przypomniał o sobie Martyna. Zabawa w kotka i w myszkę z napastnikami gości doprowadziła do utraty gola.
    Po zmianie stron wymiana ciosów nie ustała. W 46 minucie Szacunek ponownie wyszedł na prowadzenie. Gola z tzw. karola zdobył Kalol, który wcześniej wykonał drybling znany z występów halowych. Minęło szesnaście minut i znów był remis. Zdekoncentrowany Martyna "wypluł" piłkę na "piątce", co skrzętnie wykorzystał filigranowy napastnik Nieznamierowic. Bramka została uznana dopiero po analizie telewizyjnej, ponieważ sędzia główny o ksywie Beny jakimś cudem dopatrzył się przewinienia na naszym goalkeeperze.
    A co z Bogumiłem N.? W myślach musiał już pakować walizki i wynajmować pokój w Antoniowie, bo był niewidoczny jak dźwięk. Do 69 minuty. Wtedy to po zagraniu Litzy został trafiony piłką w udo i z trzech metrów wpakował futbolówkę do pustej bramki. Radość, jaka ogarnęła Bogumiła, trudna jest do opisania. To trzeba było zobaczyć na własne oczy - taniec w narożniku boiska, podskoki wzdłuż linii bocznej, niecenzuralne okrzyki i wreszcie zdjęcie koszulki w celu prezentacji słynnego dywanu...
    Bramka Bogiego okazała się zwycięska a jej zdobywca został uznany bohaterem meczu. Na konferencji prasowej tryskał humorem, pozdrawiał nastki i nawet nie omieszkał zaatakować kolegów z drużyny za - jak to się wyraził - wrobienie go w aferę korupcyjną. Grubo przesadził, co miejmy nadzieję potwierdzi wyrok sądu.
 
Szacunek F.T. - Nieznamierowice 3 : 2
Gole dla Szacunku: Natka, Kalol, Bogumil N.
 
Skład "Szacunku": Martyna, J@ck, Slavio, Sylvinho, Maciuś, Natka, Kalol, Pepper, Di Stefano, Bogumił N., Litza & Klemes i Marco