editor-in-chief: pepper

admin: JP

 
       
 
IP: ec2-44-213-60-33.compute-1.amazonaws.com wejść: 272373 od 23 kwietnia 2007r.
 
   
 

VI HALOWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ
O PUCHAR BURMISTRZA GMINY I MIASTA DRZEWICA - 2008

GRYŹLI PARKIET

    O takim sukcesie Szanownemu Prezesowi nie śniło się nawet w najbardziej frywolnych snach po mocno zakrapianej kolacji. Jego chłopcy pokonali wszelkie przeciwności losu, pokazali charakter potomków pradawnego plemienia drzewiczan i mimo kłopotów kadrowych awansowali aż do półfinału.
    Do wyścigu o posrebrzany kielich przystąpiło 28 drużyn z powiatów opoczyńskiego i przysuskiego, które w obecności kamer zostały rozlosowane do siedmiu grup eliminacyjnych. "Szacunek" znalazł się w piątej grupie wraz z utytułowanym zespołem "Jesionów" Gielniów, tradycyjnym rywalem "Iskrą" Żardki i wielką niewiadomą - Modrzewianką.
 

Faza eliminacyjna - niedziela, 3 lutego

    Ależ nerwowo było w "Szacunku" przed rozpoczęciem eliminacji. Okazało się, że sztab szkoleniowy ma do dyspozycji tylko ośmiu chłopa. Inni się wykruszyli - jeden przyniósł L4, drugi pojechał do szkoły (nie wiadomo po co), trzeci śpiewał "Sokoły" na weselu a czwarty akurat miał służyć do mszy. - Nie wiem jak poskładać te klocki - zwierzył się swej czteroletniej latorośli pierwszy trener. Wypowiedział te słowa podczas układania puzzli, ale przyjmijmy, że myślał o drużynie.
    Na domiar złego pierwszym rywalem był przeciwnik najgroźniejszy - "Jesiony". Zaczęło się fatalnie. Już na początku meczu groźnej kontuzji doznał Litza, który zerwał boczne więzadła prawego kolana. O dalszej grze nie było mowy. Co gorsza, zawodnik będzie chyba musiał zakończyć halową karierę piłkarską.
    Osłabiona drużyna na szczęście nie załamała się i podjęła walkę z "Jesionami". Walkę okupioną skrajnym wycieńczeniem, jakiego do tej pory nie zaznała. Chłopcy wprost słaniali się na nogach ale przy niespotykanie wysokiej skuteczności - sześć strzałów, cztery gole - jakimś cudem wygrali. Nieprzychylne "Szacunkowi" trybuny (Natka wszystko obserwował i wiemy kto nas "lubi") zamilkły.
    Drugi mecz to bułka z masłem. "Iskra" nie miała tym razem ikry, dlatego pięć bramek F.T. należy uznać za najmniejszy wymiar kary. Trzeci rywal - zespół Modrzewianki - czmychnął z Drzewicy. Głodny arbiter mógł więc z zadowoleniem odgwizdać walkower i pójść na kolację. Zadowoleni byli też wyczerpani "Szacunkowcy", którzy na hali spędzili pół dnia i zatęsknili za ciepłem domowego ogniska. Po powrocie do swych rodzin ostatkiem sił wyszeptali: Jesteśmy pierwsi w grupie, awans jest nasz. Dobranoc.
 
Wyniki - Grupa V
 
"Jesiony" Gielniów - "Szacunek" Drzewica 3:4
Bramki: Di Stefano, Di Stefano, Kalol, Di Stefano
 
"Szacunek" Drzewica - "Iskra" Żardki 5:0
Bramki: Di Stefano, Kalol, Di Stefano Bogi, Kalol
 
"Szacunek" Drzewica - Modrzewianka 3:0
walkower (Modrzewianka czmychnęła z hali)
 
Modrzewianka - "Iskra" Żardki 0:0
 
"Jesiony" Gielniów - Modrzewianka 1:0
 
"Jesiony" Gielniów - "Iskra" Żardki 7:0
 
Tabela
Lp. Team Mecze Punkty Bramki
1 "Szacunek" Drzewica 3 9 12:3
2 "Jesiony" Gielniów 3 6 11:4
3 Modrzewianka 3 1 0:4
4 "Iskra" Żardki 3 1 0:12

Faza finałowa - niedziela, 10 lutego

    Jeśli ktoś uważał, że "Szacunek" osiądzie na laurach i zadowoli się samą obecnością w elicie, srodze się mylił. A sądziło tak wielu, m.in. Pele, który jako tzw. sierotka losował składy grup finałowych. Drużyna F.T. trafiła do grupy trzyzespołowej wraz z pierwszą reprezentacją Zespołu Szkół Prywatnych w Opocznie i ponownie z "Jesionami". - Szacunko non brasiliana, amatoros zero avansa - wróżył gość z Ameryki Południowej.
    Panie Brazylijczyk, myliłeś się Pan. Brazyliany może i nie było, ale taktyką, skutecznością i nieustępliwością "Szacunek" zaskoczył rywali. Najpierw pokonał faworyzowanych "Prywaciarzy", a później nie dał szans "Jesionom", które chciały pomścić porażkę sprzed tygodnia. Znowu zwycięstwo w grupie i awans do półfinału - sensacja stała się faktem!
    Bój o wielki finał rozgrzał publikę do czerwoności. "Szacunek" kontra Gorzałków. Amatorzy kontra ligowcy. Prowadzenie drzewiczan i ich desperacka obrona przed wściekle atakującymi opocznianami. Trzy minuty przed końcem Gorzałków doprowadza do remisu. Wreszcie karne, a w nich jedną bramką wygrywają goście. Do pełni szczęścia brakowało tak niewiele... Ktoś płacze... Tak, to Bogi...
    Mecz o trzecie miejsce, mimo że derbowy, nie miał już takiego ciężaru gatunkowego. Z chłopców całkowicie zeszło powietrze i nie postawili zbyt wygórowanych warunków Gerlachowi. KSG wygrał gładko i zdobył najmniejszy puchar. Pierwsze miejsce wywalczyły Januszewice po zwycięstwie nad Gorzałkowem.
    Czwarta lokata w turnieju to jak na razie największy "halowy" sukces "Szacunku". Teraz chłopcy muszą wylizać rany i nadrobić sobotnio-wieczorne zaległości. Nareszcie.
 
Wyniki grupy I
 
ZS Prywatnych I - "Szacunek" Drzewica 0:3
Bramki: Di Stefano, Di Stefan, Kalol.
 
"Szacunek" Drzewica - "Jesiony" Gielniów 3:1
Bramki: Kalol, samobój, Bogoosh.
 
ZS Prywatnych I - "Jesiony" Gielniów 1:3
 
Tabela
Lp. Team Mecze Punkty Bramki
1 "Szacunek" Drzewica 2 6 6:1
2 "Jesiony" Gielniów 2 3 4:4
3 ZS Prywatnych I 2 0 1:6

Półfinały
Gorzałków - Szacunek Drzewica 1:1 (karne 3:2) Bramka: Di Stefano. Karne: Bogi, Bogoosh.
 
Januszewice - Gerlach Składowski 4:2
 
Mecz o 3 miejsce
Gerlach Składowski - "Szacunek" Drzewica 4:0
 
Finał
Januszewice - Gorzałków 4:0
 
W turnieju "Szacunek" grał w skałdzie: Martyna, Slavio, Jack, Sylvinho, Pepper, Kalol, Di Stefano, Bogi, Bogoosh, Pablo, Litza (ciężka kontuzja), Natka (okrzyki, obserwacja kibiców).